Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 153 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Zupa cebulowa - mniam

niedziela, 10 marca 2013 15:53

Zupa cebulowa


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (53) | dodaj komentarz

Irygator, wlewnik 330 ml płukanka, higiena intymna

piątek, 16 grudnia 2011 11:18

Coś dla kobiet.

Zadbaj o zdrowie.

Irygator, płukanka 330 ml


 

Irygator pomaga w zachowaniu higieny intymnej i jest ważnym elementem dbałości o zdrowie kobiety. Używanie irygatora jest pomocne w zachowaniu naturalnego składu flory bakteryjnej pochwy i może stanowić uzupełnienie zalecanej przez lekarza kuracji.

Fizjologiczny kształt oraz elastyczna końcówka zapobiega możliwości urazu śluzówki i pochwy.

Dlaczego lewatywa jest polecana przez lekarzy?

- jest to jeden z najstarszych zabiegów leczniczych
- poprawia cerę
- przypływ sił witalnych
- mijają bóle głowy
- poprawa samopoczucia
- usunięcie toksyn z organizmu
- intensywna praca i przepłukanie nerek
- uczucie świeżości
- leczenie zaparć
- sprawia przyjemność erotyczną

Pojemność: 330 ml

 

Zakup irygator w naszym sklepie za 17,50 zł


Podziel się
oceń
2
3

komentarze (26) | dodaj komentarz

KADZIDEŁKA O ZAPACHU MOCY...

czwartek, 25 listopada 2010 9:48

Kadzidełka HEM

 

Kadzidełka są wyprodukowane przez najbardziej znanego Indyjskiego producenta zajmującego się produkcją kadzidełek firmę HEM.

Każde kadzidełko ma długość 23 cm i posiada dużą objętość. Pakowane po 8 sztuk w kartoniku. Cena: 1 zł


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Jak dbać o piersi

sobota, 10 października 2009 21:15
Piersi żyją zgodnie z naszym miesięcznym rytmem. W jego połowie, gdy zbliża się jajeczkowanie, nabrzmiewają, pojawiają się w nich zgrubienia i nierówności. Wtedy także stają się twarde i wrażliwe na dotyk, nawet bolą.
<!-- onet('adsGet1','main2-box')//--> <!-- onet('adsGet2')//--> Gdy są kształtne i jędrne, dodają nam kobiecości. Zatroszczmy się więc, by były nie tylko piękne, ale też zdrowe.

Piersi żyją zgodnie z naszym miesięcznym rytmem. W jego połowie, gdy zbliża się jajeczkowanie, nabrzmiewają, pojawiają się w nich zgrubienia i nierówności. Wtedy także stają się twarde i wrażliwe na dotyk, nawet bolą. W kilka dni po okresie, kiedy dolegliwości ustąpią i piersi będą miękkie, łatwo wyczuć w nich wszelkie zmiany. I to jest najlepszy moment, by je badać. Nie wpadajmy jednak w panikę, jeśli odkryjemy w piersiach zgrubienie lub po wykonaniu USG czy mammografii dowiemy się o podejrzanym guzku. Tylko w nielicznych wypadkach takie zmiany okazują się rakiem. A można go pokonać, jeżeli wykryty zostanie we wczesnym stadium i szybko rozpoczniemy odpowiednie leczenie.

Ryzyko nowotworu piersi jest tym większe, im wcześniej dojrzewamy (np. przed 12. rokiem życia) i im później występuje menopauza (zwłaszcza po ukończeniu 55 lat). Do grupy zwiększonego ryzyka tej choroby należą także te z nas, które: nigdy nie rodziły, po raz pierwszy zaszły w ciążę po trzydziestce, nie karmiły piersią lub co najmniej przez 15 lat zażywały pigułki antykoncepcyjne. Skłonność do raka piersi bywa też dziedziczona. Zwykle zapadają na niego kobiety, których matki lub babki też na niego chorowały. W tym wypadku, poza regularnym samobadaniem piersi, warto zrobić testy genetyczne.

Badaj piersi sama - to proste!

Rozbierz się i stań w dobrym świetle przed lustrem:

1. Wyciągnij ręce do góry i oceń, czy nie zmieniły się kształt piersi i kolor skóry.

2. W ten sam sposób przyjrzyj się piersiom, opierając mocno dłonie na biodrach.

3. Ściśnij brodawkę kciukiem i palcem wskazującym i zobacz, czy nie wydobywa się z niej płyn.

4. Sprawdź, czy w piersi nie ma guzków. Lewą rękę połóż z tyłu głowy, prawą na lewej piersi. Lekko naciskając ją trzema środkowymi palcami, zataczaj kółeczka z góry na dół i odwrotnie. To samo zrób lewą ręką z prawą piersią.

5. Połóż się na plecach i wsuń zwinięty ręcznik pod lewy bark, lewą rękę włóż pod głowę. Trzema środkowymi palcami prawej ręki badaj lewą pierś tak, jak to robiłaś poprzednio. To samo powtórz z prawą piersią. Sprawdź też, czy węzły chłonne pod pachami nie są powiększone.

Do lekarza powinnaś pójść, jeśli skóra piersi jest pomarszczona i zaczerwieniona, a także gdy brodawka jest wciągnięta i sączy się z niej wydzielina. Niepokojące są wyczuwalne w piersiach guzki.

Jeśli skończyłaś dwadzieścia lat

Sama badaj piersi raz w miesiącu, najlepiej trzeciego, czwartego lub piątego dnia po menstruacji. Nie martw się, jeśli wyczujesz w nich drobne stwardnienia. Co druga kobieta po 20. roku życia może już mieć niewielkie zgrubienia lub guzki. Najczęściej są to zupełnie niegroźne torbiele, włókniaki czy gruczolaki. By jednak mieć pewność, trzeba pójść do ginekologa i zrobić USG piersi. To lekarz zadecyduje, jak często powinnaś zgłaszać się na kontrolę.

Gdy masz trzydzieści lat

Wiele nas po 30. roku życia ma już w piersiach włókniaki lub torbiele. W tym wieku również przybywa w nich tkanki tłuszczowej, więc coraz trudniej wyczuć ewentualne zmiany. Nie wystarczy już comiesięczna samokontrola. Dlatego, nawet jeśli nie masz żadnych dolegliwości, raz w roku koniecznie powinnaś zgłosić się na badanie piersi do ginekologa lub onkologa. To odpowiedni czas, by zrobić USG, a kolejne wykonywać systematycznie co dwa lata. Panie, które skończyły 35 lat, mogą też zrobić pierwszą w życiu mammografię. Profilaktycznie należy ją wykonywać raz na pięć lat. Mammografia jest zawsze konieczna u kobiet o podwyższonym ryzyku zachorowania na raka piersi. Po 30. roku życia nasilają się też objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Wtedy, by zmniejszyć obrzęk i bolesność piersi, wystarczy przestrzegać zaleceń lekarza.

Jesteś już po czterdziestce

Ryzyko raka piersi rośnie wraz z wiekiem. Dlatego po 40. urodzinach mammografię powinnaś robić co dwa lata, a po pięćdziesiątce - co roku. Nie możesz też zaniedbywać comiesięcznego samobadania piersi. Należy je robić tak jak do tej pory, czyli w pierwszych dniach po okresie. Po menopauzie, kiedy okres już zaniknie, takie badanie powinnaś wykonywać zawsze tego samego dnia miesiąca. Pamiętaj także, że wraz z wiekiem cykle stają się bezowulacyjne. Zmniejsza się wtedy wydzielanie progesteronu, więc piersi są narażone na działanie estrogenów. Nie tylko mogą znacznie się powiększyć (są bowiem obrzęknięte), ale też często stają się nadmiernie tkliwe. Takie zmiany może łagodzić m.in. hormonalna terapia zastępcza (HTZ). Jej stosowanie należy jednak szczegółowo uzgodnić z lekarzem.


Źródło: onet.pl

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia

Podziel się
oceń
0
1

komentarze (19) | dodaj komentarz

Skontroluj znamiona po lecie

poniedziałek, 07 września 2009 9:31
Większość z nich jest niegroźna, ale z niektórych może rozwinąć się rak. Trzeba zatem je badać i w razie potrzeby usunąć.

Przyjechałaś z wakacji pięknie opalona, teraz więc pora na dokładny przegląd wszystkich pieprzyków. Zapewne trochę ci ich przybyło, a niektóre ze starych mogły także pod wpływem słońca zmienić kształt lub barwę. Twoje niewprawne oko może tego nie zauważyć, ale dermatolog wychwyci wszelkie nieprawidłowości.

Szybka diagnoza

Jak bada się pieprzyki? Lekarz robi to za pomocą dermatoskopu. To przyrząd wyposażony w podświetlaną lupę, pozwalającą obejrzeć znamię w co najmniej 10-krotnym powiększeniu. Doświadczony dermatolog bez trudu odróżni wtedy niegroźny pieprzyk od takiego, który może być niebezpieczny. W niektórych klinikach wykonywane jest też badanie za pomocą kamery cyfrowej. Znamiona fotografowane są w 30-krotnym powiększeniu i analizowane przez komputer. Ponadto przechowuje on je w pamięci, co podczas kolejnych wizyt pozwala porównać zdjęcia i wyłapać wczesne zmiany nowotworowe.

Lepiej usunąć

Jeśli lekarz stwierdzi, że jakiś pieprzyk może przekształcić się w nowotwór, zaleca jego wycięcie. Wskazane jest też usunięcie znamion znajdujących się w miejscach narażonych na drażnienie (np. ramiączko stanika), bo jest większe ryzyko ich zezłośliwienia. Nie wolno jednak robić tego w gabinecie kosmetycznym, gdzie zabieg wykonuje się za pomocą lasera lub koagulacji. Uniemożliwia to sprawdzenie, czy pieprzyk na pewno był łagodny. Znamię należy wyciąć - zrobi to chirurg, który usuniętą tkankę wyśle potem do badania histopatologicznego.

Sama badaj skórę

Poza coroczną kontrolą u dermatologa trzeba również samodzielnie oglądać znamiona. Każda, nawet drobna zmiana w ich wyglądzie oznacza, że dzieje się coś niepokojącego. Należy zwrócić uwagę, czy któryś z pieprzyków:

  • powiększa się, uwypukla lub zmienia kształt
  • staje się wielobarwny
  • łuszczy się lub swędzi, sączy się z niego jakaś wydzielina.

Jeśli coś cię zaniepokoi, zgłoś się do lekarza. Czerniak wcześnie rozpoznany i usunięty jest zwykle prawie całkowicie wyleczalny.

Uważaj!

Najgroźniejsze są znamiona tzw. dysplastyczne - duże (ponad 5 mm), przypominające wypukły kleks (mają nieregularny kształt i postrzępione brzegi). Najczęściej występują na ramionach, plecach, brzuchu i rękach.
Źródło: Naj

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia

Podziel się
oceń
0
1

komentarze (12) | dodaj komentarz

Prosty sposób na depresję

środa, 26 sierpnia 2009 7:37
Kiedy Gaetano Vaccaro spotyka się w Moonview Sanctuary z pacjentami chorymi na depresję, bywa że część sesji odbywa się na dworze, aby rozmowa przypadła na czas marszu. Skutek: - Stan umysłu tych ludzi może się zmienić.

Depresja może nakręcać spiralę apatii i beznadziei, dlatego też ostatnią rzeczą, o jakiej ktoś może wówczas marzyć są ćwiczenia. Jednak regularna, umiarkowana aktywność fizyczna może zmniejszyć objawy depresji, podobnie jak pewne rodzaje leków.

- Jeśli chodzi o podnoszenie nastroju, to ćwiczenia same w sobie nie wydają się wyraźnie na to wpływać - opowiada dr Andrew Leuchter, profesor psychiatrii z Semel Institute for Neuroscience and Human Behavior na Uniwersytecie Kalifornii w Los Angeles. - Aktywność fizyczną stosuje się często, aby wesprzeć terapię polegającą na stosowaniu leków i kognitywną terapię behawioralną. Kiedy ludzie są na lekach albo innej terapii i nie w pełni dźwignęli się z depresji, to ćwiczenia przydają się, by oddziaływać na nich przez cały czas - dodaje.

Ćwiczenie wpływa na mózg na kilka sposobów. - Ludzie z depresją zwykle stają się w pewnym stopniu obojętni i nie angażują się w swoje zwykłe czynności, a ćwiczenia pozwalają przywrócić ich na zwykły poziom aktywności - tłumaczy Leuchter.

To zaś może pobudzić cykl zwyżkowy, skłaniając te osoby do powrotu do pracy i nawiązania na nowo kontaktów z przyjaciółmi i rodziną, a w końcu dostarczając im motywacji, aby trzymali obrany kurs. (...)

- W moim pojęciu korzyści psychologiczne zmieniają postać rzeczy - podkreśla James Blumenthal, profesor psychologii medycznej z Duke University w Durham w stanie Karolina Północna. - Ludzie mają większe poczucie kontroli. Lepiej się ze sobą czują i zyskują więcej pewności siebie.

- Zmiana fizyczna może wywołać zmianę psychiczną - dodaje Vaccaro, dyrektor rozwoju w Moonview Sanctuary - centrum terapii psychicznej w Santa Monica w Kalifornii. - Kiedy sprawiasz, że ktoś zaczyna się ruszać i zmienia styl życia, to już ta maleńka zmiana może się wiązać ze zmianą nastroju i chory zaczyna postrzegać się jako osobę aktywną, a nie tylko taką, która siedzi na kanapie. Zaczynają inaczej na siebie patrzeć.

Może to też mieć bezpośredni fizyczny wpływ na mózg. Centrum terapii zachęca do ćwiczeń - zwłaszcza jogi - jako sposobu radzenia sobie z wieloma typami zaburzeń nastroju. Poza tym, że joga opiera się na silnym związku ciała i ducha, to „jest też czymś, co można dostosować do poziomu aktywności danej osoby i co można ćwiczyć przez całe życie" - tłumaczy Vaccaro.

Kilka badań ilustruje korzyści z ćwiczeń. W jednym, którego wyniki opublikowano w 2007 roku w piśmie „Psychosomatic Medicine", 202 kobiet i mężczyzn z pełnoobjawową depresją skierowano (dobierając ich losowo) do uczestnictwa w prowadzonym pod nadzorem eksperta programie ćwiczeń w grupach, ćwiczeń w domu, brania leków antydepresyjnych albo placebo. Po 16 tygodniach u 41 procent nastąpiła remisja, co oznacza, że nie mieli już silnej depresji. U tych, którzy trafili do grup ćwiczących i medytacyjnych, remisja była pełniejsza niż w grupie placebo.

W innym badaniu sprawdzano, ile potrzeba ćwiczeń kardio, aby zaobserwować zmiany nastroju w przypadkach łagodnych i umiarkowanych depresji pełnoobjawowej. 80 kobiet i mężczyzn losowo przydzielono do czterech grup ćwiczeniowych różniących się liczbą kalorii spalanych podczas treningu i częstością ćwiczeń. Grupa placebo trzy razy w tygodniu ćwiczyła rozciąganie.

U osób w grupie ćwiczącej z umiarkowaną intensywnością od trzech do pięciu dni w tygodniu przez około 40 minut (czyli zgodnie z zaleceniami ekspertów w dziedzinie zdrowia) pojawił się największy spadek objawów depresyjnych w porównaniu z ludźmi, którzy mniej ćwiczyli albo tylko się rozciągali. Wyniki badania prowadzonego w 2005 roku opublikowano w piśmie „American Journal of Preventive Medicine".

Brakuje innych fragmentów tej układanki. Naukowcy nie są pewni jakie zmiany zachodzą w mózgu, kiedy ludzie ćwiczą i właściwie dlaczego do nich dochodzi. Wielu badaczy i lekarzy sądzi, że ćwiczenia podnoszą stężenie serotoniny, przekaźnika nerwowego, co jak sie uważa, ma związek z regulacją nastroju. Większość potwierdzających to badań prowadzono jednak wyłącznie na zwierzętach.

- Trudno jest to ocenić u ludzi z wielu powodów - mówi Leuchter. - Przede wszystkim nie w pełni rozumiemy, dlaczego pacjenci w ogóle zapadają na depresję. Mamy teorie, ale trudno jest generalizować. Nie mamy też dobrego sposobu na to, by badać zmiany w mózgu.

Naukowcy wiedzą, że ćwiczenia zwiększają przepływ krwi do mózgu i ilość zużywanej przez niego energii. Choć związek pomiędzy przepływem krwi i nastrojem nie jest znany, to jak mówi Leuchter - „taki mózg w ogóle wydaje się być zdrowszy".

Ćwiczenia mogą być kluczem do zwalczania depresji, ale nie do każdego pasuje ogólna zasada. Powinno się uwzględniać zdrowie ogólne i związaną z ćwiczeniami przeszłość chorego. - Jeśli ktoś był biegaczem, to kazałbym mu wrócić do biegania - zaznacza Leuchter. - Jeśli nie, moim celem nie jest zamienianie kogoś w wielkiego sportowca. Chciałbym po prostu ich trochę „uaktywnić", a sprawdzić się może nawet spacer wokół bloku.

Ci, którzy nie przechodzą obecnie leczenia depresji przed podjęciem ćwiczeń powinni się skonsultować z lekarzem, aby upewnić się czy nie ma jakichś przeciwwskazań. Pacjenci chodzący na medytację albo poddawani terapii depresji nie powinni brać pod uwagę ćwiczeń jako formy zastępczej wobec swoich terapii. (...)


Źródło: Los Angeles Times
Jeannine Stein

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (17) | dodaj komentarz

30 rad, jak przetrwać upał

wtorek, 11 sierpnia 2009 8:22
Gdy od rana słońce piecze niemiłosiernie, jest duszno i gorąco, a noc też nie przynosi ulgi, trzeba znaleźć sposób, by przetrwać ten gorący czas. Jak? Wypróbuj nasze rady, a zobaczysz, że życie stanie się znacznie znośniejsze.


1. Na plażę zabieraj parasol. Chroń skórę przed słońcem. Wklep w nią krem z filtrem. Zapobiegnie on jej wysuszeniu i oparzeniu słonecznemu. Jest to szczególnie ważne dla osób o jasnej karnacji, gdyż ich skóra jest wyjątkowo wrażliwa.

2. Noś przewiewne, luźne ubrania. Najlepsze są z bawełny, lnu, etaminy, koniecznie w jasnych kolorach. Odbijają promienie słoneczne, więc jest w nich chłodniej. Unikaj rzeczy z włókien sztucznych, np. z bistoru albo lycry. Nie przepuszczają powietrza i będziesz się w nich jeszcze bardziej pocić.

3. Chłodź twarz, rozpylając na nią płyn orzeźwiający. Natychmiast doznasz uczucia świeżości. Kosmetyk można stosować na makijaż.

4. Codziennie wypijaj przynajmniej 2-3 l płynów. Przede wszystkim niegazowanej, średniomineralizowanej wody oraz świeżo wyciskanych soków owocowych i warzywnych. Unikaj kawy, coca-coli i alkoholu, bo po nich więcej się pocisz.

5. Pomyśl o zmęczonych nogach. Zamień szpilki na pantofle z płótna lub sandały. Jeśli nosisz obuwie z tworzywa sztucznego, posyp stopy talkiem - zapobiegnie to ich odparzeniu. Nogi posmaruj żelem lub pianką chłodzącą.

6. Na noc wybierz bieliznę z satyny. Daje uczucie chłodu, nie przylepia się do ciała i pozwala mu oddychać.

7. Unikaj przebywania na ulicy w najgorętszej porze, czyli w godzinach 10-14. Jest to szczególnie ważne dla osób starszych i chorych na serce.

8. Stosuj kosmetyki z jednej linii zapachowej. Może to być chłodzący żel pod prysznic, chłodzący krem do ciała, a na koniec dezodorant lub orzeźwiająca woda, którą wklep w ciało. Kosmetyki o różnych zapachach mogą stworzyć piorunującą mieszankę woni.

9. Jedz owoce i jarzyny. To one powinny królować teraz w twojej kuchni. Pocąc się, tracimy cenne składniki mineralne i wodę. Dlatego szczególnie poleca się arbuzy i melony. Ciężkostrawne kotlety schabowe lub tłuste sosy powinny zaczekać do jesieni.

10. Chroń dziecko przed palącymi promieniami słońca. Nie pozwól, aby przebywało na dworze bez nakrycia głowy, gdyż może nabawić się udaru słonecznego. Skórę dziecka nasmaruj preparatem o wysokim współczynniku filtra tzw. sun blockerem. Skóra malca jest delikatniejsza niż osoby dorosłej. Niemowlęta do 6. miesiąca życia w ogóle nie powinny przebywać na słońcu. Ich skóra nie ma jeszcze mechanizmów obronnych przed promieniowaniem UV.

11. Na spacer z dzieckiem koniecznie zabierz wodę w sprayu albo wilgotne chusteczki. Możesz nimi przetrzeć spocone ciałko malucha, a wodą spryskać mu rozgrzaną buzię.

12. Ubieraj dziecko w lekkie, przewiewne ubranka. Najlepsza jest bawełna. U niemowląt odzianych w zbyt grube ubrania mogą wystąpić potówki, czyli drobne, czerwone krostki.

13. Hamuj aktywność swego dziecka. W czasie zabawy nie czuje zmęczenia. Ale może nastąpić przegrzanie organizmu objawiające się m.in. skurczami mięśni. Gdyby tak się stało, posadź dziecko w chłodzie, daj mu pić, połóż zimny kompres na bolące mięśnie.

14. W podróż samochodem z dzieckiem staraj się wyruszyć jak najwcześniej rano (chyba że masz samochód z klimatyzacją). Wtedy jest szansa, że na miejsce uda ci się dotrzeć przed południem.

15. Kilkuletniemu dziecku w upał jest bardziej gorąco niż dorosłemu, gdyż jest od niego bardziej ruchliwe i więcej się poci. Utratę płynów koniecznie trzeba uzupełniać. Idąc na spacer, weź butelkę z wodą mineralną, sok, kompot, najlepiej niesłodzone. Cukier jedynie wzmaga pragnienie. Jeśli karmisz piersią, twoje mleko to świetny napój dla niemowlęcia. W upał pozwól mu ssać, kiedy tylko sobie tego życzy.

16. Klatkę z chomikiem, królikiem, papużką lub innym małym ulubieńcem umieść w cieniu. Zwierzęta też źle znoszą upał i wskutek przegrzania mogą mieć problemy z oddychaniem. Nie należy jednak stawiać klatki blisko klimatyzatora. Nawet w upał może być tam zbyt zimno.

17. Podróż w upale to dla zwierząt dodatkowy stres. Dlatego jeśli musisz wyjechać, najlepszym rozwiązaniem jest poprosić kogoś z rodziny albo ze znajomych, aby się zaopiekował twoim pupilem. Jeśli jednak decydujesz się zabrać go ze sobą, to podróżując samochodem z kotem, tchórzofretką czy chomikiem, ustaw kontenerek z nim w takim miejscu, by nie padało na niego słońce. Psa ulokuj na tylnym siedzeniu. Co godzinę daj zwierzęciu pić albo przynajmniej zwilż mu pysk. Dobrze jest robić małe przerwy w podróży i wyprowadzać zwierzę na chwilę na powietrze.

18. Papużka koniecznie musi mieć wodę do kąpieli. Ten ptaszek lubi się kąpać, a w upał będzie to dla niej dodatkową ochłodą.

19. Gdy twój czworonożny pupil zostaje sam w domu, nie zamykaj łazienki. Łazienka w upał to najchłodniejsze miejsce w mieszkaniu. Pies albo kot, szukając ochłody, na pewno chętnie się tam położy.

20. W gorące dni najlepsza jest sucha karma. Nie psuje się, więc bez obawy można zostawić w miseczce jedzenie na zapas.

21. Również zwierzę może ulec przegrzaniu. Objawy to: bardzo szybkie dyszenie i otwarty pysk. Posadź zwierzę w cieniu i zrób mu chłodny kompres, kładąc na karku wilgotny ręcznik. W ten sposób obniżysz nieco temperaturę jego ciała. Jeśli objawy nie ustępują, koniecznie trzeba pójść ze zwierzęciem do weterynarza.

22. Nie zostawiaj zwierzęcia w aucie. Jeśli już musisz to zrobić, postaw samochód w cieniu i koniecznie uchyl okno - zwierzak może się udusić z braku powietrza.

23. Zwierzę musi mieć w upalne dni nieograniczony dostęp do wody pitnej. Zwierzęta też się pocą, choć inaczej. Kotom i psom pocą się poduszeczki łap. Tracą też wodę, oddychając szeroko otwartym pyskiem. Dlatego miseczka pełna świeżej wody o temperaturze pokojowej musi zawsze stać na podłodze. Zwierzęta nie lubią wody gazowanej, a zbyt zimna może im zaszkodzić. Dlatego nie należy jej schładzać, wrzucając do niej kostki lodu. Jeśli twój kot czy pies lubi mleko, możesz mu je podawać w upał. Powinno mieć temperaturę pokojową, po wyjęciu z lodówki niech postoi więc parę minut, aż się ogrzeje.

24. Żaden dywan nie lubi słońca. Padające na niego promienie słoneczne sprawią, że jego kolory wyblakną. Dlatego zwiń go częściowo albo odsuń od okna.

25. Wygodne rozwiązanie to klimatyzator. Nie wszyscy jednak dobrze reagują na klimatyzację. Czasem gwałtowne przejście z zimnego do gorącego pomieszczenia może skończyć się przeziębieniem. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest wentylator. Ma też tę zaletę, że łatwo możesz go przenieść z miejsca na miejsce.

26. Zasłoń okna, zaciągając zasłony, rolety czy żaluzje. W mieszkaniu nie jest wtedy tak gorąco. Nie zamykaj jednak okna, bo musi być dopływ świeżego powietrza.

27. Chroń kwiaty przed palącym słońcem (z wyjątkiem kaktusów i palm). Zdejmij je z parapetu i postaw za firanką (dzięki temu będzie na nie padać rozproszone światło) lub z dala od słońca. Promienie słoneczne mogą wypalić w liściach fikusa czy fiołka afrykańskiego brązowe plamy.

28. Częściej podlewaj rośliny i to zarówno w domu, jak i na balkonie. One też w upał tracą więcej wody. Dobrze zrobi im podlewanie dwa razy dziennie - rano i wieczorem.

29. Ustaw komputer w chłodnym miejscu. Jeśli będzie stał na słońcu lub w rozgrzanym jak patelnia pomieszczeniu, przegrzeją mu się obwody i może zacząć szwankować.

30. Kwiaty na balkonie chroń przed bezpośrednim działaniem słońca, montując markizę lub parasol. Przez materiał słońce i tak do nich dotrze, ale nie będzie już tak palące.


Źródło: Naj

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia

Podziel się
oceń
0
1

komentarze (9) | dodaj komentarz

Atak bakterii na żołądek

czwartek, 30 lipca 2009 9:13
Latem bóle brzucha i biegunki zdarzają się częściej niż w innych porach roku, bo w wysokiej temperaturze bakterie szybko się mnożą. To zaś sprzyja zatruciom pokarmowym. Ale przyczyną kłopotów ze strony układu pokarmowego bywa też zmiana diety, klimatu.

Spróbuj zapobiec:

nie jedz ciast i ciastek z kremem, które nie leżą w ladzie chłodniczej, a także potraw z surowego mięsa. Zrezygnuj z jedzenia pachnącego zjełczałym tłuszczem. Nie tylko zatrucia pokarmowe mogą ci popsuć wakacyjny wyjazd, ale także tzw. biegunka podróżnych, która dokucza zazwyczaj w egzotycznych krajach. Spowodowana jest zmianą sposobu odżywiania i kontaktem z miejscową florą bakteryjną, nieprzyjazną turystom. Jeśli chcesz zapobiec takiej biegunce, już na 2 tygodnie przed wyjazdem zacznij zażywać preparat probiotyczny. Podczas pobytu pij wyłącznie wodę butelkowaną, unikaj napojów z lodem. Nie jedz surowych warzyw, a owoce obieraj ze skórki.

Jak sobie pomóc:

W przypadku zatrucia pokarmowego zażyj dużą dawkę węgla lekarskiego (10-20 tabletek). Wchłonie toksyny produkowane przez bakterie. Po 2-3 godzinach sięgnij po preparat hamujący biegunkę. Jednocześnie zacznij zażywać preparat probiotyczny. W przypadku tzw. biegunki podróżnych warto brać uderzeniowe dawki takiego specyfiku (nawet po 6 kapsułek dziennie), a jeśli dolegliwości są duże (bóle brzucha, nasilona biegunka), skorzystać z dostępnego bez recepty leku kupionego w miejscowej aptece.

Kiedy do lekarza:

Gdy biegunka nie minie w ciągu 48 godzin, jest silna (więcej niż 6 wizyt w toalecie na dobę), masz osłabienie i gorączkę powyżej 38,50C.

Źródło: Naj

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia

Podziel się
oceń
0
1

komentarze (9) | dodaj komentarz

Skuteczne domowe sposoby na cellulit

czwartek, 14 maja 2009 19:07
Można zwalczać go na tysiąc sposobów. My mamy dla ciebie dwa nowe i, co najważniejsze, skuteczne zabiegi, które możesz wykonać sama w domu.

Z pomarańczową skórką walcz pod ciśnieniem

Do tego zabiegu potrzebujesz specjalnego silikonowego „kieliszka” lub bańki chińskiej. W partie ciała dotknięte pomarańczową skórką (uda, biodra, brzuch) wetrzyj najpierw krem antycellulitowy albo olejek. Przystaw przyrząd do skóry i mocno przyciśnij – pod wpływem próżni skóra zostanie zassana do wewnątrz bańki lub kieliszka, dzięki czemu przyrząd mocno się do niej przyklei. Teraz czas na masaż. Wykonasz go delikatnymi ruchami, „ciągnąc” kieliszek lub bańkę pionowo z dołu od kolan do góry w kierunku serca, tak, aby się nie oderwały od skóry. Gdy nabierzesz wprawy, masuj skórę ruchami kolistymi lub zygzakowatymi. Metoda przynosi rewelacyjne efekty – pod wpływem podciśnienia pobudzone zostaje krążenie krwi i limfy w tkance podskórnej, w której nierówno gromadzi się tłuszcz. Dzięki temu skupiska komórek tłuszczowych ulegają rozbiciu i są wydalane z organizmu. Usuwasz też nadmiar wody, a wzmożone ukrwienie sprawia, że skóra newralgicznych partii ciała staje się jędrna i nabiera ładnego kolorytu. To wszystko spełni się, gdy będziesz działać systematycznie: wystarczy 8 minut masażu codziennie przez 4 tygodnie, by zauważyć zmiany. Kieliszek kupisz za pomocą internetu (www.selfmassager. com) zaś bańkę w sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym. Cena kieliszka to ok. 100 zł + koszt wysyłki (2 sztuki), a baniek chińskich ok. 40 zł (za zestaw 3 sztuk).

Masaż dłońmi rozkłada tłuszcz na łopatki

Co tu dużo mówić – zabiegi na cellulit w gabinecie są bardzo skuteczne, ale i drogie. Na szczęście możesz wykonać odpowiedni masaż w domu. Został specjalnie opracowany przez niemiecką kosmetyczkę Christel Gegg w taki sposób, by rozprawić się raz na zawsze z tą kobiecą przypadłością. Najważniejsze jest odpowiednie ułożenie dłoni – połóż je na wybranych fragmentach ciała (jak na rysunku), kciuki i palce wskazujące powinny stykać się ze sobą. Chwyć nimi skórę, np. na udzie tak, by między palcami powstała fałdka. Następnie kciukami i palcami wskazującymi ugniataj „wałeczek”, przesuwając palce w górę, aż fałdka zniknie, a wszystkie palce się zejdą. Przejdź do kolejnej partii ciała i „pracuj” nad nim w ten sam sposób. Masaż wykonuj od kolan w górę w kierunku bioder i brzucha. Przy pierwszych zabiegach skórę i tkankę tłuszczową ugniataj delikatnie, potem możesz „potraktować” ją mocniej. Aby odnieść pożądane efekty, automasaż stosuj przynajmniej 3 razy w tygodniu. Warto go wesprzeć dietą opartą na warzywach i owocach, zdrowych tłuszczach, produktach zbożowych z pełnego przemiału, rybach i chudym mięsie.

Jak to robią gwiazdy?

Znany kalifornijski dermatolog dr Howard Murad, który leczy gwiazdy, wie jak mało kto, co działa na cellulit. Oto jego pięciopunktowy plan, który i tobie przyniesie upragnione rezultaty:

  • Codziennie jedz produkty zawierające antyoksydanty (witamina, A, E i C) i lecytynę. Witaminy znajdziesz w owocach i warzywach – dzięki nim wzmocnisz tkankę łączną skóry. Lecytynę schrupiesz, jedząc soję lub jajka kurze – odpowiada ona za odbudowę ścianek komórek skóry.
  • Codziennie masuj dotknięte cellulitem partie ciała. Możesz robić to na „mokro” – pod prysznicem myjka z żelem do mycia lub na posmarowanej olejkiem skórze masażerem np. z wypustkami albo też „na sucho” – szczotką do masażu ciała.
  • Ogranicz opalanie na słońcu i w solarium. Promieniowanie UV sprzyja powstawaniu wolnych rodników, które niszczą skórę i doprowadzają do jej wiotczenia na całym ciele oraz do przedwczesnego starzenia.
  • Regularnie uprawiaj sport – pływanie, jazda na rowerze, spacery mogą zdziałać cuda. Po prostu musisz zacząć się ruszać – żadna pigułka ani krem nie zlikwidują tłuszczyku, jeśli sama nie zadbasz o to, by go spalić.
  • Na cellulit świetnie działa SPA (może być domowe) i w ogóle „wodny świat” – kąpiele solne, pływanie, aquaaerobik, jacuzzi, bicze wodne, algi (kąpiele z solą z algami i okłady na ciało). Zawarte w glonach morskich składniki mineralne, pierwiastki śladowe i witaminy ujędrniają skórę, zwalczają cellulit i wspomagają odchudzanie. Dzięki algom skóra staje się gładka i jędrna.

Źródło: Naj

Proponujemy także Państwu mezoterapię bezigłową - NOWOCZESNĄ metodę rozpuszczania tkanki tłuszczowej - www.zdrowecialo.pl

SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

DRODZY PRZYJACIELE, KTÓRZY BOICIE SIĘ RAKA LUB Z NIM WALCZYCIE.

niedziela, 12 kwietnia 2009 19:53
Nazywam się Nina Grella, jestem dziennikarką od kilku dziesiątków lat promującą zdrowie. Jestem też osobą, której pięć lat temu dawano 15 proc. szans na dalsze życie. Miałam raka jajnika w trzecim stadium, z licznymi przerzutami. Przeszłam dwie ciężkie operacje. Usunięto mi jajniki, macicę, część przepony i kilka węzłów chłonnych. Przeszłam ciężki cykl chemioterapii. Żyję, pracuję (czasami wręcz ponad siły) i cieszę się życiem.

Tej choroby nie wolno bać się „na wyrost”. To nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość, nie zapominajcie o tym! Ale też nie załamujcie się, gdy rak was dopadnie.

A dopada co roku 140 tys. Polaków, z czego 90 tys. umiera. Dlaczego? Głównie dlatego, że się załamali i nie chcieli walczyć o życie. Ja chciałam i wygrałam. Mojej przyjaciółki, która zachorowała dwa lata przede mną i miała nowotwora w pełni uleczalnego (w pierwszym stadium), już nie ma...

Ale do zdrowia nie ma wyłącznie jednej drogi. Trzeba w pełni korzystać z możliwości medycyny zarówno akademickiej, jak i naturalnej. Ja korzystałam i wyzdrowiałam, mimo, że nie miałam do dyspozycji tak niezwykłego i skutecznego oręża, jakim jest książka „TERAPIA DOKTORA GERSONA - Leczenie raka i innych chorób przewlekłych” Charlotte Gerson i Beaty Bishop.

Ta książka powinna znaleźć się w każdym domu, Koniecznie! Genialnie wyjaśnia tajemnicę raka i wielu innych przewlekłych, nieuleczalnych (z punktu widzenia medycyny akademickiej), chorób. Daje nam też wspaniały oręż do walko z nimi — dietę doktora Gersona. Nie znając jej, w trakcie leczenia, piłam ogromne ilości soków. Jestem obdarzona intuicją i sama opracowałam dla siebie właściwą dietę. Ale teraz, do swojej diety, wprowadzam kolejne przepisy, które tu znalazłam. Są rewelacyne. A zupa z brokułów zdobyłaby złoty medal na każdym konkursie kucharskim. Moi przyjaciele ją uwielbiają. Ja też!

Kupcie tę książkę i cieszcie się zdrowiem własnym i Waszych najbliższych. Serdecznie Wam tego życzę.


NINA GRELLA

PS. Więcej informacji na www.zdrowecialo.pl


SKLEP MEDYCZNY - WWW.ZDROWECIALO.PL

Zdrowy Styl Życia, Medycyna ALternatywna, Naturalne Kosmetyki
Turnusy Rehabilitacyjny i Zdrowotne, Książki, Aromaterapia


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (13) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 22 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  962 615  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Galerie

O moim bloogu

Rozpocznij zdrowe życie i oczyść swój organizm!! Zdrowe Ciało to Dobry Dzień

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Tworzywa sztuczne - giełda

Zdrowie - sklep internetowy

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Zapisz się!!

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 962615
Wpisy
  • liczba: 103
  • komentarze: 758
Galerie
  • liczba zdjęć: 3
Bloog istnieje od: 4025 dni

Lubię to