Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 601 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Aby ciało nie bolało

czwartek, 08 marca 2007 9:56

Czy można w ogóle nie odczuwać bólu? Okazuje się, że tak! Genetycy z Cambridge przebadali trzy pakistańskie rodziny. Ich członkowie nigdy nie cierpieli. Taki brak wrażliwości nie wynikał z choroby czy nieprawidłowej pracy zmysłów (badani odczuwali inne bodźce, np. łaskotanie, ucisk, zimno).

Ból był im niestraszny, a wszystko to za sprawą zmutowanego genu SCN9A. Naukowcy mają nadzieję, że odkrycie tej anomalii pomoże wynaleźć nowy, w 100 procentach skuteczny i bezpieczny lek przeciwbólowy. Zanim to jednak nastąpi, warto wypróbować inne uśmierzające środki i metody.

Jeśli ból jest ostry albo przewlekły, trzeba skontaktować się z lekarzem. Znajdzie on przyczynę dolegliwości, a w razie potrzeby przepisze silniejsze leki albo skieruje do poradni specjalizującej się w walce z bólem (listę takich ośrodków znajdziesz też w internecie, na stronie Polskiego Towarzystwa Badania Bólu: www.ptbb.pl).

W lekkich przypadkach można się uporać z bólem na własną rękę. Najprościej jest sięgnąć po dostępne bez recepty środki na bazie ibuprofenu (np. Ibuprom, Nurofen), paracetamolu (Apap, Panadol), naproksenu (Aleve, Anapran), czy kwasu acetylosalicylowego (Aspiryna, Polopiryna). Aby wspomóc ich działanie, ograniczyć ilość leków, a nawet całkowicie je odstawić, warto wypróbować również naturalne metody walki z bólem.

Pomasuj kostkę, uciśnij łydkę

Według specjalistów od akupresury, ból to wynik zakłóceń w przepływie energii. Aby wszystko wróciło do normy, trzeba odblokować meridiany – kanały energetyczne. Jak to zrobić?

- Przed zabiegiem umyj ręce w zimnej wodzie, a potem potrzyj dłonie (na palcach zgromadzą się ładunki energetyczne).
- Usiądź wygodnie i... namierz punkt energetyczny znajdujący się między kostką (po zewnętrznej stronie) a piętą. Przyłóż do niego kciuk i uciskaj przez 30 sekund. Potem, nie odrywając palca, wykonuj okrężne ruchy przez 15 sekund zgodnie z wskazówkami zegara, a następnie w przeciwnym kierunku.
Uwaga! Najlepiej równocześnie masować punkty ułożone po obydwu stronach ciała, np. pod prawą i lewą kostką. Jeśli jest to trudne, zajmij się najpierw prawym meridianem, a potem uciskaj jego lewy odpowiednik.
- Kolejny krok to aktywizacja meridianu na łydce. By go znaleźć, przyłóż dłoń tuż nad zewnętrzną kostką
– punkt energetyczny znajduje się przy górnej krawędzi dłoni.
- Punkty pod kostkami i na łydkach uciska się przy różnego rodzaju bólach, zwłaszcza głowy. Efekt terapii będzie jednak silniejszy, jeśli wymasujesz także inne meridiany:
- przy migrenie i gdy ból promieniuje od skroni lub czoła – masuj nadgarstki tam, gdzie wyczuwasz puls;
- w przypadku bólu całej głowy – stymuluj punkt na karku (w zagłębieniu znajdującym się pod linią włosów);
- jeśli cierpisz z powodu zatok – uciskaj meridian położony centralnie między brwiami.

Postaw na ciepło, zimno lub gorąco

W ból można uderzyć także temperaturą. Zimno zmniejsza obrzęki i hamuje stany zapalne. Sprawdza się m.in. przy dyskopatii czy lumbago.

W takich przypadkach zalecana jest krioterapia (temp. do minus 160°C!).
Mrozem można też ratować się przy urazach. Jeśli dojdzie do stłuczenia czy nadwerężenia mięśni, przyłóż woreczek wypełniony lodem.

Uwaga! Zimno pomaga w ciągu pierwszej doby od urazu. Później stosuje się ciepłe kompresy.

Wyższa temperatura zmniejsza napięcie mięśni i poprawia ukrwienie.

W sanatoriach można skorzystać z:
- kąpieli z masażem wirowym – woda ma 35–40°C, zabieg stosuje się np. przy chorobach reumatycznych;
- łaźni parowej – temperatura 45°C, idealna do łagodzenia nerwobólów.
Termoterapię warto stosować też samodzielnie – przykładając do bolącego miejsca kompres, poduszkę elektryczną czy termofor albo zanurzając się w wannie z gorącą wodą (38°C).

Uwaga! W kąpieli można przesiadywać do 10 minut. Dłuższy seans osłabia organizm.

Diana Ożarowska

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Oko w oko

środa, 07 marca 2007 7:24

Jesteś okularnicą? Lubisz swoje szkła? Super! Ale jeżeli ich noszenie bardziej Cię denerwuje, niż cieszy, warto to zmienić. Soczewki kontaktowe nie są już dziś jedyną opcją.

Możesz skorygować wadę wzroku dzięki chirurgii refrakcyjnej (laserowej) lub zdecydować się na specjalne soczewki ortokorekcyjne, które niwelują wadę nocą. Obie metody są bardzo bezpieczne i coraz chętniej wykonywane na całym świecie. Przyjrzyj się im bliżej.

Dlaczego źle widzimy?

Aby powstał obraz, docierające do oka promieniowanie musi zostać zogniskowane na siatkówce. Za ten proces w dużym stopniu odpowiedzialna jest rogówka, działając jak obiektyw w aparacie fotograficznym. Jeśli jest zbyt wypukła, skupia promienie przed siatkówką (krótkowzroczność), a jeśli zbyt płaska – tuż za nią (nadwzroczność). Może się jeszcze pojawić asymetria w kształcie rogówki, przez co promienie nie zbiegają się – wtedy mówimy o astygmatyzmie. Efektem jest nieostre widzenie – rozmazany obraz. Odpowiednie wyprofilowanie rogówki, czyli jej spłaszczenie lub uwypuklenie, pozwala temu zapobiec.

Laserowa korekcja wzroku

To praktycznie jedyna metoda pozwalająca raz na zawsze pozbyć się wady wzroku. Nowoczesna, rozwijająca się w niesamowitym tempie technika ograniczyła ryzyko powikłań i niepowodzeń do minimum. Laserem można korygować bardzo szeroki zakres krótkowzroczności, nadwzroczności, a także astygmatyzmu.

Na czym polega operacja

Światło lasera zmienia optykę oka (krzywiznę rogówki) na tyle, że odzyskuje ono ostrość widzenia. W przypadku redukcji krótkowzroczności związane jest to ze spłaszczeniem (ścieńczeniem) rogówki w części centralnej, czyli tam, gdzie jest zbyt wypukła (tak jakby się odcinało wierzchołek jajka).

W wypadku dalekowzroczności spłaszczenie rogówki odbywa się poza obszarem centralnym, tak aby uzyskać jej większe zakrzywienie. Zdecydowanie łatwiejszym i przynoszącym lepsze rezultaty zabiegiem jest redukcja minusów. Korekcja jest bezpieczna, bo wszystko odbywa się pod kontrolą komputera. Operacji możesz się poddać, jeżeli ukończyłaś 21. rok życia. Wcześniej wada wzroku może być niestabilna, bo oko ciągle rośnie. Nie jesteś dobrą kandydatką, jeśli cierpisz na nadciśnienie, cukrzycę, jaskrę, masz zaćmę czy przewlekłe choroby rogówki i siatkówki, a także silne alergie, atopię, trądzik różowaty, skłonność do bliznowców, osłabienie odporności organizmu, choroby autoimmunologiczne (np. choroby tarczycy) oraz wszczepiony rozrusznik serca. Stany zapalne nie są przeciwwskazaniem, ale trzeba je wcześniej wyleczyć.

  • Przygotowanie do zabiegu:

Jeśli nosisz soczewki kontaktowe, zrezygnuj z nich na 2–3 tygodnie przed wizytą u lekarza (w przypadku twardych – na 4 tygodnie wcześniej). Rogówka potrzebuje bowiem trochę czasu, aby wrócić do swojego pierwotnego kształtu. Dopiero wówczas, podczas badań kwalifikacyjnych, lekarz może ocenić jej krzywiznę i grubość. W dniu zabiegu weź ze sobą okulary przeciwsłoneczne.

  • Zabieg:

Trwa kilka minut. Wykonywany jest na leżąco, przy pełnej współpracy pacjenta (musi on, podczas pracy lasera, patrzeć centralnie w jeden punkt). Dlatego oko znieczulane jest wyłącznie miejscowo.

  • Po operacji:

Dostaniesz cały zestaw kropelek. Szybkość gojenia się rogówki i efekty zabiegu, w dużej mierze zależą od sumiennego ich stosowania. Odpowiednie preparaty, przepisane przez lekarza, nawilżają oko i zapobiegają rozwojowi infekcji, wspomagają gojenie. W metodzie PRK na drugi dzień możesz odczuwać ból i łzawienie. Przy metodzie LASIK wszystko odbywa się całkowicie bezboleśnie. Zazwyczaj na pełen efekt będziesz musiała poczekać ok. 2 tygodni.

Anna Kozłowska

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sepsa - co o niej wiemy

wtorek, 06 marca 2007 8:10

Czasami przyczyna tej choroby jest banalna. Wystarczy niewielkie zakażenie, z którym nie poradził sobie organizm. A wtedy potrafi zwalić z nóg nawet młodego człowieka.

Ostatnio w Polsce o sepsie stało się głośno, tak jakby pojawiła się nagle, nie wiadomo skąd. Tymczasem znana jest od dawna. Niegdyś lekarze byli wobec niej bezradni. Dziś w wielu wypadkach potrafią sobie z nią poradzić, gdy zostanie szybko rozpoznana.

Organizm w ogniu

Sepsa to zespół objawów spowodowanych gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie bakteriami, wirusami lub grzybami. Zazwyczaj wywołuje ono tylko miejscowy stan zapalny, który cofa się po opanowaniu infekcji przez komórki odpornościowe. W przypadku sepsy rozszerza się na cały organizm w wyniku gwałtownego uwalniania się tzw. mediatorów zapalenia. Służą one obronie przed drobnoustrojami. Wydzielane w nadmiarze, zamiast zwalczać, nasilają stan zapalny. Zwiększają też krzepliwość krwi oraz uszkadzają nabłonek naczyń krwionośnych. Krew słabiej krąży, w wyniku czego narządy zaczynają gorzej funkcjonować, a nawet mogą przestać pracować.

Duża odporność

Na sepsę może zachorować każdy. Nie ulega jednak wątpliwości, że częściej atakuje ona małe dzieci i ludzi w podeszłym wieku, bo mają mniej sprawny układ odpornościowy. Bardziej narażeni są na nią pacjenci poddawani inwazyjnym zabiegom medycznym (operacje, badania diagnostyczne), przewlekle chorzy. Zdarza się jednak także u młodych, zdrowych ludzi, ale z obniżoną odpornością, niedożywionych. Wówczas nie tylko zapalenie płuc, ale nawet zranienie może stać się przyczyną tej choroby. Jedyna pociecha w tym, że to nie sepsą się zarażamy, ale drobnoustrojami, które ją wywołują. Kto ma dużą odporność, szybko je pokona.

Jak się jej ustrzec?

Obecnie nie ma środków, które zapewniają ochronę przed sepsą. Można tylko zminimalizować jej ryzyko, podając szczepionkę przeciwko bakteriom, które ją najczęściej wywołują, np. meningokokom. Zadbać o wzmocnienie odporności, prawidłowo się odżywiać. Nie lekceważyć nawet niewielkich stanów zapalnych, np. zatok, zębów. Należy też zgłosić się do lekarza, jeśli od kilku dni, pomimo leczenia, utrzymują się następujące objawy: podwyższona (powyżej 38°C) lub obniżona (poniżej 36°C) temperatura ciała, przyspieszony oddech i bicie serca, dreszcze, wymioty, biegunka, spadek ciśnienia krwi, bo sepsa rozwija się błyskawicznie. Dochodzi do gwałtownego wzrostu liczby białych krwinek, duszności, zatrzymania wydzielania moczu, krwawych wybroczyn, a potem do niewydolności serca, płuc, wątroby, nerek.

Nadzieja w białku

Wczesne rozpoznanie i podjęcie leczenia sepsy zwiększa szansę na przeżycie. Terapia polega przede wszystkim na podawaniu silnych antybiotyków, które zwalczają zakażenie. Do tego włącza się leczenie, które podtrzymuje funkcje niewydolnych narządów (np. podłącza do respiratora), utrzymuje prawidłowe krążenie krwi. Szuka się ciągle skutecznych leków na sepsę. Duże nadzieje na jej opanowanie daje preparat zawierający tzw. aktywowane białko C. Hamuje ono proces krzepnięcia krwi, przeciwdziałając w ten sposób mikrozakrzepom, oraz proces uogólnionej reakcji zapalnej. Niestety, terapia tym lekiem jest kosztowna i prowadzona tylko w wyspecjalizowanych placówkach medycznych. 

Nie lekceważmy przeziębienia

GRZEGORZ BORSTERN specjalista chorób wewnętrznych SZPZLO Warszawa Wola

Przeciwko sepsie nie ma szczepionki. Można jednak postarać się jej uniknąć. Osoby przewlekle chore, w podeszłym wieku, dzieci powinny unikać dużych skupisk ludzkich, np. hipermarketów. Warto też zadbać o wzmocnienie odporności, np. zażywając witaminy. Nie wolno lekceważyć infekcji. Przy przeziębieniu połóżmy się na 3 dni do łóżka i bierzmy leki, np. z paracetamolem, aspiryną. Nie wymuszajmy na lekarzu przepisania antybiotyku, bo przeziębienie to infekcja wirusowa. Antybiotyk więc nie zadziała, a osłabi naturalną odporność organizmu. Jeśli po 3 dniach samopoczucie zamiast poprawić - pogorszy się (gorączka, duszności, kołatanie serca), trzeba pójść do lekarza. Mogło dojść do nadkażenia bakteryjnego. Źle leczone, niekiedy kończy się sepsą. Zdarza się to rzadko, w przypadku nagromadzenia się wielu niekorzystnych okoliczości.

Źródło: Naj nr 8/2007

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Umyj ręce!

poniedziałek, 05 marca 2007 9:23

 

Harvard Health Team

To, że na naszych rękach roi się od zarazków, wiadomo od dawna. Dorośli od pokoleń straszyli dzieci zagrożeniami związanymi z niemytymi rękami. Ponad sto lat temu kilku lekarzy-pionierów (Holmes, Semmelweis, Lister) odkryło, że brudne ręce lekarzy zakażają pacjentów i przyczyniają się do szerzenia chorób.


Nowe są jednak organizmy, które można znaleźć nawet na pozornie czystych rękach. To zupełnie normalne, że na naszej skórze (albo w nosie) żyją gronkowce. Aż 25-30 procent naszego ciała jest przez nie ”skolonizowana”, i to bez żadnych ujemnych następstw – o ile skóra nie ulegnie uszkodzeniu.


Coraz częściej pojawia się jednak nowa odmiana: metycylinooporny gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) - MRSA, bakteria oporna nie tylko na metycylinę, ale i wiele innych antybiotyków. Kiedyś MRSA występowały niemal wyłącznie w szpitalach. Teraz zachorowania zdarzają się w szkołach, w więzieniach i wśród członków ekip sportowych.


Innym kłopotliwym zarazkiem jest Clostridium difficile, bakteria, którą można znaleźć w kale. C. difficile trafia na nasze ręce, gdy dotykamy brudnej powierzchni czy przedmiotu i zakażamy się, gdy z rąk przedostaje się do ust.

Nasze ręce są znacznie bardziej gościnne dla bakterii niż dla wirusów, ale te ostatnie też się trafiają. Grypa najczęściej przenosi się drogą powietrzną dzięki obładowanym wirusem kropelkom, rozpylanym podczas kaszlu czy kichania. Jednak nasze ręce mogą zbierać te kropelki z różnych powierzchni, co czyni je ważnym ogniwem łańcucha infekcji. Zwłaszcza obecnie, w związku z zagrożeniem ptasią grypą, specjaliści szczególnie podkreślają znaczenie mycia rąk.

Ponad 90 procent ankietowanych telefonicznie Amerykanów twierdziło, że myją ręce po użyciu publicznej toalety. Gdy jednak American Society of Microbiology obserwowało użytkowników publicznych toalet (na stadionach, stacjach kolejowych itd.) okazało się, że ręce myje tylko 75 procent mężczyzn. Kobiety także nie były doskonałe, ale i tak czystsze od mężczyzn (90 procent). Ta różnica miedzy Marsem a Wenus zaznacza się także u osób wykształconych medycznie. Podczas jednego z eksperymentów lekarki myły ręce w 88 procentach przypadków po wizycie u pacjenta, zaś ich koledzy – tylko w 54 procentach.


Co za czysto, to niezdrowo

Niezależnie od płci, niektórzy przesadzają z myciem rąk. Nie powinny być sterylne - pewna ilość bakterii na skórze jest czymś zupełnie normalnym, a "flora rezydentna", jak ją nazywają eksperci, jest prawdopodobnie zdrowa (chyba że jesteś szykującym się do operacji chirurgiem).

Częste mycie rąk, nawet łagodnym mydłem, może uszkodzić skórę, pogorszyć stan skaleczeń i spowodować pęknięcia, dające schronienie jeszcze większej liczbie bakterii. Sucha, zniszczona skóra pozwala się także bakteriom łatwiej rozprzestrzeniać, ponieważ łatwo się łuszczy.

Jak często myć ręce? Na pewno po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem czy przygotowywaniem żywności i po przebywaniu z kimś chorym, zwłaszcza na zakażenia układu oddechowego czy pokarmowego.

Mydło, woda zdrowia doda

Zwykła woda i mydło to wciąż dobry sposób na oczyszczenie rąk. Jak wykazały badania, mycie rąk wodą z mydłem przez 15 sekund (mniej więcej tyle zajmuje odśpiewanie "Happy Birthday to You") zmniejsza liczbę bakterii o około 90 procent. Po kolejnych 15 sekundach ich liczba spada o około 99,9 procenta . Jednak większość z nas myje ręce około 5 sekund. Jedną z przyczyn, dla których woda powinna być chłodna bądź letnia jest zwiększenie szansy na nieco dłuższe mycie. Gorąca woda jest też bardziej szkodliwa dla skóry.

Woda i mydło nie zabijają zarazków - pozwalają usuwać je mechanicznie. Sama bieżąca woda całkiem dobrze zmywa bakterie, a mydło ułatwia ten proces. Jeśli ręce są w widoczny sposób brudne albo jest na nich żywność, woda i mydło są skuteczniejsze od środków zawierających alkohol, ponieważ białka i tłuszcze zawarte w żywności zmniejszają dezynfekcyjną skuteczność alkoholu. To jeden z głównych powodów, dla których przemysł spożywczy wciąż woli wodę i mydło.

Nawet osoby, które sumiennie myją ręce, mogą nie suszyć ich w sposób właściwy. Mokre ręce łatwiej przenoszą zarazki niż suche. Staranne wytarcie rąk ręcznikiem zabiera około 20 sekund, wysuszenie za pomocą suszarki – 30 do 45 sekund.

Mydło antybakteryjne

Jak się ocenia, około połowy mydeł do rąk na rynku zawiera antybakteryjne dodatki. Wiele z nich ma postać płynną, są więc mniej kłopotliwe niż tradycyjne kostki.

Aktywnym składnikiem jest najczęściej triclosan. Triclosan w ilościach, jakie zawierają mydła (w stężeniu 0,2 procenta lub mniej) nie zabija wielu bakterii, ale ogranicza ich liczbę, częściowo dzięki utrzymującej się aktywności.

Ale czy szerokie stosowanie takich mydeł nie zwiększa oporności bakterii na antybiotyki? Lekarze obawiali się, że bakterie wystawione na działanie niewielkich ilości triclosanu nie giną na miejscu, natomiast mają sposobność do mutacji, dzięki którym ich potomstwo staje się bardziej oporne na triclosan, a także na antybiotyki. W warunkach laboratoryjnych te bakterie, które stawały się mniej wrażliwe na triclosan, wykazywały także oznaki większej oporności na antybiotyki.


Poza laboratorium sprawa nie jest tak jednoznaczna. Podczas największych badań “w świecie rzeczywistym” zaangażowano 240 gospodarstw domowych z górnego Manhattanu. Połowie z nich losowo przydzielono stosowanie zwykłego mydła, pozostałym - mydła z triclosanem. Po roku naukowcy przebadali ręce osób zajmujących się pracami domowymi w tych gospodarstwach, jednak nie stwierdzono znaczących statystycznie różnic w liczebności opornych na antybiotyki bakterii.

Jest kilka możliwych wytłumaczeń tego zjawiska – oporność mogła nie rozwinąć się w ciągu roku, albo szerokie stosowanie antybiotyków utrudniło wykrycie drobnych zmian, Sprawa nie jest więc zamknięta, ale wyniki stoją w sprzeczności z badaniami laboratoryjnymi.

Kropelka czegoś mocniejszego

Nowym produktem w dziedzinie higieny rąk są alkoholowe preparaty znane jako "hand sanitizers", zarówno markowe, jak i te sprzedawane pod tanimi markami sieci handlowych. Ich wielką zaletą jest to, że nie potrzeba wody ani ręcznika – wystarczy przetrzeć nimi ręce, mogą więc być używane wszędzie. Politycy używają ich podczas kampanii, widziałem butelki tych preparatów na ich biurkach i w samochodach. I choć wielu chirurgów nadal szoruje się w sposób znany z seriali telewizyjnych, niektórzy przeszli na alkoholową piankę, co zmienia utrwalony obraz higieny rąk.

Zabójcza moc alkoholu wynika z jego zdolności do zmiany kształtu (denaturacji) białek, ważnych dla przetrwania bakterii czy wirusów. W USA większość powszechnie dostępnych środków do odkażania rąk, opartych na alkoholu, zawiera go 62 procent. Sam alkohol za bardzo wysuszałby ręce, dodaje się więc rozmaite środki chroniące skórę. Alkohol znakomicie radzi sobie z bakteriami, a nawet niektórymi wirusami. Badania wykazały, że w większości wypadków oparte na alkoholu środki były skuteczniejsze od zwykłego mydła, mydła antybakteryjnego, a nawet jodyny.

Jednak alkohol nie zabija wszystkiego: przetrwalniki bakterii, niektóre pierwotniaki i bezosłonkowe wirusy są na niego odporne. Dlatego nie powinien być jedynym środkiem czystości dostępnym w szpitalach czy innych placówkach służby zdrowia – twierdzi dr Duncan Macdonald, chirurg z Glasgow (Szkocja), który zajmował się higieną rąk. Mówi on, że szpitale, w których pracował powracają do mydła i wody podczas "zimowych epidemii wymiotów", powodowanych przez bezosłonkowe wirusy.

Dr Macdonald nie widzi potrzeby stosowania w domu alkoholowych preparatów – Używam zwykłego mydła i gorącej wody, nie mam też zamiaru odrzucać dla tych specyfików moich miło pachnących lotionów. Większość zarazków w domu pochodzi od nas i żyje z nami w doskonałej harmonii.

Wyjątkiem – jak dodaje - jest sytuacja, w której opiekujesz się kimś z wysokim ryzykiem infekcji.

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

5 ważnych informacji fibromialgii

niedziela, 04 marca 2007 10:37

Bóle mięśni mogą być chorobą? Okazuje się, że tak. W Polsce cierpi na nią 2 miliony kobiet.

  • Tajemnicze schorzenie

Ból włókien mięśniowych – to w dosłownym tłumaczeniu oznacza „fibromialgia”. Chociaż zdecydowanie częściej zapadają na nią kobiety w średnim wieku, to dotyka ona także mężczyzn, a nawet dzieci.

  • Objawy

Charakterystyczny jest silny i przewlekły ból. Czasami obejmuje tylko szyję, kark, łopatki czy ręce, ale bywa, że tkliwe staje się całe ciało. Rano trudno wstać z łóżka, bo mięśnie są usztywnione. W ciągu dnia chorzy czują obezwładniające zmęczenie, rozdrażnienie, spadek nastroju. Skarżą się też na suchość w ustach i uczucie zatkanego gardła („kluchy”).

  • Ostateczna diagnoza

Fibromialgii nie można wykryć ani podczas badania krwi, ani robiąc USG czy zdjęcie RTG. Jeśli rozległy ból utrzymuje się przez co najmniej 3 miesiące, wówczas wykonuje się tzw. test bolesnych punktów. To 18 miejsc rozłożonych symetrycznie po obu stronach ciała; lekarz uciska je opuszkiem palca. O chorobie świadczy ból odczuwany w 11 z nich.

  • Przyczyna

Nie została poznana. Podejrzewa się, że skłonność do fibromialgii może być dziedziczna. Chorobie sprzyjają też zaburzenia w wydzielaniu pewnych substancji i hormonów (m.in. serotoniny oraz kortyzolu).

  • Leczenie

Środki przeciwbólowe z reguły nie przynoszą ulgi. Niektórym pomagają leki uspokajające lub rozluźniające mięśnie, masaże relaksacyjne, akupunktura, zabiegi zimnem lub ciepłem. Łagodząco działają też preparaty z wyciągami ze stokrotek, winogron, ananasów, oliwek. Są to i leki doustne, i maści. bakterii i grzybów. Dlatego nie tylko nietrwałe truskawki czy maliny, lecz także pomidory, które powinny być świeże przez kilka dni, więdną i psują się już po dobie.

Źródło: Claudia nr 3/2007

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Proste sposoby na bolące stawy

sobota, 03 marca 2007 9:11

Nie trzeba od razu sięgać po silny lek uśmierzający. Jest wiele łagodnych środków, które można szybko zastosować.

Gdy dokucza któryś staw, odruchowo starasz się go oszczędzać i nie zginać - mimo że wcale nie zmniejsza to dolegliwości. Nieużywany staw jednak sztywnieje i każdy ruch staje się jeszcze bardziej bolesny. Najważniejsze więc jest złagodzenie bólu, ponieważ to pozwoli ci się ruszać.

Nacieranie

Już sam masaż przynosi ulgę. A jeśli jeszcze użyjesz rozgrzewającego olejku lub nalewki, ból szybciej minie. Warto więc przygotować taki środek do nacierania i trzymać go w domowej apteczce.

  • Do słoika wsyp tyle kwiatów dziurawca, ile się zmieści. Zalej oliwą z oliwek, tak aby przykryła zioła. Zamknij i postaw na trzy tygodnie w ciepłym miejscu. Przecedź olejek przez sito, przechowuj zamknięty w butelce z ciemnego szkła.

  • 50 g okruchów bursztynu zalej 1/4 litra spirytusu. Zamknij i odstaw na miesiąc w ciemne miejsce. Co jakiś czas potrząśnij butelką.

  • Korzeń chrzanu (100 g) zetrzyj na drobnej tarce, zalej 1/4 litra czystej wódki (40 proc.) i odstaw na dwa tygodnie w ciemnej butelce. Następnie przecedź przez płótno.

Kąpiele

W ciepłej wodzie rozluźniają się mięśnie i ścięgna, łatwiej poruszać chorym stawem. Najlepiej weź kąpiel z dodatkiem ziół lub olejków, które działają przeciwzapalnie i łagodzą bóle reumatyczne.

  • Wymieszaj 30 g ziela nostrzyka, 30 g liści pokrzywy, 20 g ziela macierzanki, 20 g kory wierzby. Zalej zioła 2-3 litrami wody, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu 2?3 minuty. Odwar wlej przez sito do wanny i dopełnij ciepłą wodą.

  • Do wanny z ciepłą wodą dodaj olejki: jałowcowy 4 krople, eukaliptusowy 3 krople, goździkowy 2 krople, tymiankowy 1 kropla. Po kąpieli nie spłukuj ciała, tylko się wytrzyj.

Kompresy

Połączone działanie ciepła i substancji poprawiających ukrwienie tkanek wokół bolącego stawu bardzo szybko przynosi efekty.

  • Do pół szklanki ciepłej wody dodaj olejki: majerankowy 3 krople, rozmarynowy 2 krople. Zamocz w tym gazę lub niewielki ręcznik, odciśnij i przyłóż na godzinę, dwie.

  • 2-3 cebule zetrzyj na drobnej tarce, przez 5-10 minut duś na bardzo małym ogniu z dodatkiem odrobiny wody i łyżki soli, cały czas mieszając, żeby nie przypalić cebuli. Lekko przestudzoną papkę rozsmaruj na kawałku płótna, przyłóż na bolący staw, przykryj drugim kawałkiem płótna i owiń bandażem.

Źródło: Naj nr 7/2005

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kiełki - eliksir życia

piątek, 02 marca 2007 12:26

Kiedy w sklepach brakuje świeżych warzyw i owoców, postaw na kiełkujące nasiona zbóż oraz warzyw. Będą jak zastrzyk energii dla osłabionego organizmu.

Chociaż takie niepozorne, są prawdziwą skarbnicą witamin, minerałów, odżywczego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. Mają jeszcze jedną zaletę - są niskokaloryczne. Wprowadź je zatem do codziennego jadłospisu, jeśli chcesz:

  • uniknąć wiosennej infekcji - kiełki obfitują w witaminę C, która wzmacnia odporność

  • pozbyć się nadwagi po zimie - zawarte w kiełkach flawonoidy pobudzają w wątrobie wydzielanie żółci niezbędnej do sprawnego trawienia, zwłaszcza tłuszczów

  • wygrać ze stresem - zamiast środkami uspokajającymi, pokonaj go kiełkami. Zawierają sporo magnezu i potasu, pierwiastków odpowiedzialnych za twój nastrój i dobrą formę.

Cenny dodatek

Kiełkami możesz wzbogacać sałatki i twarożki. Posypywać nimi kanapki, spaghetti i zupę. Smakują wybornie i dobrze służą zdrowiu (np. w 100 g kiełków pszenicznych jest 7 razy tyle cynku, co w pomidorze). Jednak te młode roślinki nie mogą stać się podstawą twojej diety. Są bardzo lekkie, zatem trzeba sporo ich zjeść, by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na niektóre witaminy. Traktuj je więc jako wartościowe uzupełnienie zdrowej diety.

Nie tylko ze zbóż

Kiełkujące rośliny kupisz w sklepach ze zdrową żywnością i supermarketach. Najczęściej są to różne zboża, lucerna, rzodkiewka, czasami także soja i słonecznik. Wszystkie są zdrowe, ale najwartościowsza jest mieszanka, bo kiełki poszczególnych roślin mają różną zawartość witamin i mikroelementów.

Kupując ten wzmacniający organizm produkt, sprawdź zawsze datę jego przydatności do spożycia. Przechowuj w lodówce nie dłużej niż 2-3 dni. Potem kiełki więdną i tracą swoje walory odżywcze. Przed zjedzeniem przepłucz je pod bieżącą wodą.

Źródło: Naj nr 11/2005

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Schudłam... i co dalej?

czwartek, 01 marca 2007 7:47

Sukces smakuje wspaniale, ale najtrudniejsze jeszcze przed tobą. Wytrwałość i silna wola przydadzą ci się, by utrzymać wspaniały rezultat. Szkoda, by twój wysiłek poszedł na marne.

Wokół jest dużo pokus, z którymi musisz walczyć. Nie oznacza to jednak, że do końca życia powinnaś odmawiać sobie wszystkiego, na co masz ochotę. Ale też nie oznacza, że teraz możesz sobie na wszystko pozwolić. Głównym wrogiem, z którym musisz się zmierzyć po kuracji odchudzającej, jest tzw. efekt jo-jo.

Dlaczego znów tyjesz?

Jeśli stosowanie ciągłych diet stało się dla ciebie sposobem na życie, organizm przyzwyczaja się do nich i nie potrafi bez nich funkcjonować. Odkłada zatem zapasy na kolejny okres głodowania. Dlatego tracisz pięć kilo, a potem przybywa ci osiem. I wcale nie musisz się objadać, by tak było. Wystarczy, że zaczniesz jeść tak jak zwykle. Jeśli podczas odchudzania starałaś się nie przekraczać 1500 kcal, a potem od razu powrócisz do 2200 kcal, organizm będzie je po prostu gorzej spalał.

Kogo przede wszystkim dotyczy ten problem?

Najczęściej borykają się z nim osoby, u których w rodzinie występuje otyłość. Pojawia się też, jeśli stosowałaś jedną z następujących metod odchudzania: głodówkę, dietę jednoskładnikową (np. makaronową, ryżową), dietę kapuścianą, kopenhaską.

Co zrobić, by nie wróciła nadwaga

Przede wszystkim nie możesz powrócić do starych nawyków, które były przyczyną nadwagi. Jeśli ciężar ciała utrzymuje się na stałym poziomie, prowadź normalne życie, ale nie trać czujności.

Jak powinnaś postępować po diecie?

Tempo przemiany materii możesz podwyższyć, stosując w trakcie kuracji i tuż po niej suplementy zawierające chrom, L-karnitynę, koenzym Q, lecytynę, cholinę i inozytol. Utrzymanie wagi po schudnięciu będzie łatwiejsze, jeśli stopniowo zwiększysz codzienną dawkę kalorii, ale nadal ograniczysz ich spożycie o ok. 400 kcal w stosunku do swojego zapotrzebowania energetycznego.

  • Jedz regularnie, często i mało, zrezygnuj też z tuczących przekąsek.

  • Nigdy się nie głodź, ale też od stołu wstawaj z lekkim niedosytem. Jeśli czasami zdarzy ci się jakaś wpadka, nie denerwuj się, tylko ją odrób, np. dodatkową gimnastyką.

  • Waż się raz w tygodniu. Jeśli strzałka podniesie się o więcej niż 2 kg lub będziesz mieć problemy z zapięciem spodni, na kilka dni powróć do diety i więcej ćwicz.

  • Systematyczna aktywność fizyczna to najlepsza broń przeciw efektowi jo-jo. Wcale nie musisz wyciskać na siłowni siódmych potów, są przyjemniejsze sposoby: wystarczy, jeśli codziennie będziesz przez godzinę intensywnie maszerować, a co drugi dzień przez 30 minut uprawiać gimnastykę.

Co to jest efekt jo-jo?

To wahania masy ciała, polegające na tym, że na przemian chudniesz i tyjesz. Spowodowane są one obniżeniem tempa przemiany materii podczas diety. Utrzymuje się ono nawet wtedy, kiedy po kuracji zaczynasz jeść tak jak wcześniej.

Źródło: Naj nr 16/2005



Co jeść by mieć lepszą pamięć?

Kłopoty z pamięcią miewa każdy z nas. Jeśli jednak często ona szwankuje, to może oznaczać, że po prostu źle karmisz swój mózg!

"Zaraz, zaraz, gdzie to ja położyłam klucze?"; "Oj, znów przegapiłam wizytę u dentysty!" - nie ma chyba osoby, której nie przydarzałyby się takie sytuacje. Gorzej, gdy nagminnie zapominasz o ważnych sprawach. Wtedy dziurawa pamięć zaczyna komplikować ci życie. Zamiast jednak od razu biec do lekarza, weź pod lupę, to, co jesz! Przyczyną kłopotów z pamięcią bywa bowiem nieracjonalne odżywianie.

Stały dopływ energii

Jeśli chcesz, by twój umysł był zawsze sprawny, przede wszystkim jadaj o stałych porach, najlepiej pięć razy dziennie. Przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być dłuższe niż cztery godziny - w ten sposób przez cały dzień utrzymasz niemal stałe stężenie glukozy we krwi. To podstawowe paliwo dla mózgu. Kiedy zaczyna go brakować, wolniej myślisz. Trudno ci też się skoncentrować na tym, co robisz, a wtedy umykają ważne informacje, które powinnaś zachować w pamięci.

Ważne składniki

Cokolwiek zjesz, mózg otrzymuje porcję energii. Ale to za mało, by dobrze pracował. Potrzebuje jeszcze witamin i minerałów, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania komórek nerwowych. Spośród witamin najważniejsze to B1 i B6, bo zwiększają zdolność zapamiętywania. Znajdziesz je w pieczywie z pełnoziarnistej mąki, w płatkach owsianych, muesli, fasoli. Natomiast pierwiastkami usprawniającymi pracę mózgu są magnez i fosfor. Ten pierwszy ułatwia koncentrację. Bogate są w niego migdały, pestki słonecznika i dyni, a także mak. Fosfor zaś ułatwia wchłanianie witamin z grupy B. Potrzebny jest również do przesyłania impulsów nerwowych. Występuje m.in. w orzechach oraz żółtych serach. W twojej diecie nie powinno też zabraknąć jaj i soi. Zawierają one lecytynę, która ułatwia uczenie się i zapamiętywanie.


Kompozycja dań

Dzień zacznij od solidnego śniadania. W jego skład powinny wchodzić produkty bogate w białko, a zatem wędliny, ryby, rośliny strączkowe. Są dobrym źródłem tyrozyny, aminokwasu, który pobudza umysł do pracy. W ciągu dnia jedz warzywa, owoce, produkty mączne, kasze. Dostarczą mózgowi dużej dawki energii. Wieczorem sięgnij po banany, sery, mleko. Zawierają tryptofan, aminokwas wyciszający umysł i ułatwiający zasypianie.

Źródło: Naj nr 14/2005

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Treningi dla leniuchów

środa, 28 lutego 2007 8:35

Chcesz systematycznie i bez trudu gubić kilogramy? Chodź do klubów aquafitness.

Już po godzinie nawet niezbyt intensywnych ćwiczeń w basenie możesz być "lżejsza" o prawie 600 kcal. Taka gimnastyka przy muzyce jest nie tylko przyjemna, ale również mniej męcząca niż trening na sali. Wysiłek podczas ćwiczeń w wodzie jest aż o 90 procent mniejszy niż w trakcie tradycyjnego aerobiku. W ten sposób możesz szybciej wysmuklić sylwetkę, wzmocnić mięśnie grzbietu i pośladków oraz zwiększyć ruchomość stawów.

Aquaaerobik pozwala również rozładować napięcie i stres towarzyszący ci każdego dnia. I co najważniejsze, to całkowicie bezpieczny sport także dla tych pań, które do tej pory nie nauczyły się pływać. Podczas zajęć jesteś bowiem zanurzona w wodzie jedynie do połowy ciała.

Godzina zajęć aquaaerobiku pod okiem instruktora kosztuje przeciętnie od 10 do 30 zł.

Źródło: Claudia nr 9/2005

Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pachnące kuracje

wtorek, 27 lutego 2007 7:58

Gdy podczas pochmurnych, coraz krótszych dni dopadnie cię chandra, zmęczenie czy apatia, wypróbuj starą jak świat metodę leczniczą - aromaterapię. Znakomicie działa na psychikę. Olejki eteryczne przywrócą humor, pobudzą zmysły.

Chcesz szybko poprawić sobie samopoczucie? Zrób seans aromaterapii. Przedtem jednak poznaj kilka zasad, których przestrzeganie zapewni ci poczucie komfortu.

Po pierwsze: przeprowadź próbę uczuleniową. Zmieszaj kroplę olejku z łyżką oleju roślinnego i odrobinę mikstury rozsmaruj za uchem. Jeśli po 12 godzinach skóra nie jest zaczerwieniona i nie piecze - możesz użyć olejku.

Po drugie: nigdy nie mieszaj więcej niż 5 olejków naraz. Koniecznie je rozcieńczaj, gdy stosujesz bezpośrednio na skórę. Używaj tylko tych, których zapach ci się podoba. W przeciwnym razie kuracja nie będzie skuteczna.

Pieszczota dla ciała

Olejki eteryczne przenikają do wnętrza organizmu przez skórę lub płuca. Dlatego najpopularniejsze formy zapachowej terapii to kąpiel, masaż i inhalacje. Do wdychania użyj kominka aromaterapeutycznego. Wlej do niego 4-10 kropli olejku, dodaj 1-2 łyżki wody. Mieszankę podgrzej świeczką, wtedy cząsteczki olejku rozproszą się w powietrzu, którym oddychasz.

Jeśli wolisz kąpiel, dodaj 10-15 kropli olejku do wanny z wodą i zanurz się na 15-20 minut. Masuj delikatnie ciało pod wodą. Możesz też posmarować się cała olejkiem. Przedtem jednak rozcieńcz go: 2-6 kropli wymieszaj z 10 ml oleju roślinnego (np. z winogronowym, kokosowym czy migdałowym). Recepty na dolegliwości duszy Wszystkie mieszanki możesz wykorzystać do inhalacji, kąpieli i automasażu.


Depresja, uczucie zniechęcenia

Kroplę olejku lawendowego zmieszaj z 2 kroplami geraniowego i z drzewa różanego. Jeśli mieszanka ma służyć do kąpieli, podwój dawki olejków (dotyczy to też pozostałych przepisów).

Huśtawka nastroju, rozdrażnienie

Połącz 3 krople olejku z melisy i 2 krople olejku z rumianku rzymskiego. Otrzymaną kompozycję najlepiej zastosować do inhalacji.

Brak energii, kłopoty z koncentracją

Pomoże ci pachnąca mikstura przygotowana z 4 kropli olejku rozmarynowego, 2 lawendowego i 2 grejpfrutowego.

Bezsenność, napady lęku

Zmieszaj 3 krople olejku lawendowego, 2 melisowego, po jednej kropli rozmarynowego i bergamotowego. Wlej do kominka albo dodaj do kąpieli.

Długotrwały stres, stan napięcia

2 krople olejku geraniowego i z drzewa różanego wymieszaj z kroplą lawendowego.

Brak ochoty na miłosne zbliżenia

3 krople olejku ylang-ylang dodaj do 2 kropli olejku sandałowego i 2 rozmarynowego. Taka kompozycja rozpali wasze zmysły. Najlepiej zastosować ją do miłosnego masażu we dwoje.

Źródło: Naj nr 47/2005

 

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem olejków eterycznych lub inhalatorów zapraszam do zdrowego sklepu


ZdroweCialo.pl


Dzisiaj jest Twój szczęśliwy dzień

Rozpocznij zdrowe życie
i oczyść swój organizm!!

http://www.zdrowecialo.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 30 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  842 202  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Galerie

O moim bloogu

Rozpocznij zdrowe życie i oczyść swój organizm!! Zdrowe Ciało to Dobry Dzień

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Tworzywa sztuczne - giełda

Zdrowie - sklep internetowy

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Zapisz się!!

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 842202
Wpisy
  • liczba: 103
  • komentarze: 309
Galerie
  • liczba zdjęć: 3
Bloog istnieje od: 2722 dni

Lubię to